
Duet Blue Sky Black Death już jutro wydaje kolejny album w tym roku, mowa oczywiście o Slow Burning Lights, na krążku 10 utworów, stworzonych w kolaboracji z wokalistką Yes Alexander. W międzyczasie Young God oraz Kingston postanowili podarować fanom sampler, a na nim:
- po 4 utwory z Late Night Cinema, Slow Burning Lights, A Heap of Broken Images, Holocaust Instrumentals, Razah's Ladder
- 2 podcasty Gifts In Jail
- niepublikowany kawałek
Łapcie!
Blue Sky Black Death - Slow Burning Lights

01. Secrets
02. Once Away
03. Hot Night
04. Honestly
05. Stillness
06. Movements
07. Come Inside
08. Tokyo Underground
09. Pretend
10. The Darkest Time
10 listopada 2008
| [+/-] |
Slow Burning Lights już jutro |
30 września 2008
| [+/-] |
Babygrande Records w natarciu |

Kolejna petarda z pod bandery tegoż labelu. Blue Sky Black Death wzięli tym razem w obroty nowojorską raperkę Jean Grae. Rozpisywanie na temat tej kolaboracji uważam za zbędne. Już nie mogę się doczekać albumu, którego oficjalna premiera datowana jest również na dziś.
01. Shadows Forever
02. Ahead Of The Game (Feat. Blacastan)
03. Strikes
04. Threats (Feat. Chen Lo)
05. Away With Me
06. Even On Your Best Day
07. Take It Back
08. Lights Out
09. Nobody’ll Do It For You
10. It’s Still A Love Song
13 września 2008
| [+/-] |
Blue Sky Black Death- Late Night Cinema |
Wśród ludzi zamiłowanych w muzyce jest ogromna ilość osób, gustujących w albumach instrumentalnych. Albumach, które swój przekaz kryją pod akompaniamentem żywych instrumentów, wyszukanych sampli czy sekwencji unikalnych dźwięków. Albumy takie pozwalają nam odetchnąć od codziennego świata, poddają nas osobistym dywagacją czy też dają ukojenie. Nie musimy przy nich wytężać umysłu, by domyśleć się co autor miał na myśli, nie ma w nich ukrytych znaczeń. Są proste, a zarazem tajemnicze, co czyni je ciekawszymi. Projekty instrumentalne mają to do siebie, że odbiorca sam dobiera sobie je do nastroju czy klimatu. Sam decyduje czy najlepiej słuchać go za dnia czy może późnym wieczorem. Ja osobiście należę do fanów płyt instrumentalnych takich artystów jak: RJD2, DJ Shadow, Mr Cooper czy Prefuse 73. Jednak jest pewna formacja która zasługuje na specjalne wyróżnienie. Zespół ten, a właściwie duet (Kingstone i Young God), zwie się Blue Sky Black Death. Można ich kojarzyć ze współpracy z takimi artystami jak Hell Razah, Holocaust, Jean Grae oraz tegorocznego odkrycia wytwórni Babygrande- Gutta. Moim skromnym zdaniem projekty w jakich brali udział są dobre, jednak na miano MISTRZA zasługują jedynie ich solowe albumy. Jednym z nich jest ich najnowszy krążek zatytułowany „Late Night Cinema" wydany nakładem wcześniej wspomnianej wytwórni - Babygrande Records. Na samym początku warto zastanowić się nad tematyką czy klimatem krążka. Już sam tytuł daje nam wiele do zrozumienia. Otóż mamy tu do czynienia z seansem którego idealnie słucha się późnym wieczorem. Materiał ten skomponowany jest w sposób idealny i w moich oczach urasta do rangi geniusza swego gatunku. W momencie włączenia play na Waszych odtwarzaczach, przenosicie się momentalnie w świat osobistych refleksji, lecz z drugiej strony patrzycie na wszystko z dystansem. Moc żywych instrumentów, magia sekwencji wokalnych czy nutka nowoczesnych brzmień daje temu krążkowy niesamowity klimat. W dodatku usłyszymy sample kawałków takich artystów jak Rob Dougan, Donny Hathaway, Ray Charles czy Funkadelic. Osobiście trudno mi wybrać jakikolwiek ulubiony utwór na płycie, bo całość jest bardzo spójna i ciężko jest przeskoczyć na następny kawałek, bo gdy zaczyna się sesje muzyczną z „Late Night Cinema" czas płynie jakby wolniej, a sam odbiorca upaja się każdym dźwiękiem wydobywającym się z membran. Tekst ten przypomina wywody opętanego psychofana jednak uwierzcie na słowo, czy jesteście fanami trueschool'owego brzmienia, abstrakcyjnych projektów czy klasycznego ciężkiego bitu, a doceniacie piękno muzyki samej w sobie, to gwarantuje wam, że „Late Night Cinema" nie zniknie tak prędko z waszych odtwarzaczy a mało tego, będziecie do niego powracać bardzo często.
TRACKLIST:
01.The Era When We Sang
02.Lord Of Our Vice
03.Ghosts Among Men
04.A Private Death
05.Shoot You Dead
06.Listen Child
07.My Work Will Be Done
08.Forgive Me
09.Different Hours
10.All The News Is Bad Again
11.Legacy To Fuel
10 września 2008
| [+/-] |
Gutta - Heads Will Roll |

Drugiego września, nakładem wytwórni Babygrande Records, znanej z wydawnictw pokroju takich artystów jak: Hi-Tek, Hell Rell (the Diplomats) czy Jedi Mind Tricks, ukazała się długogrająca płyta rapera pochodzącego z Phoneix - Gutta. Ciężko jest poki co znaleźć cokolwiek więcej o tym wykonawcy, więc wnioski z tego taki, że albo siedzi w tak głębokim podziemiu, że nawet internet tam nie sięga, albo że to jego debiut, który śmiało można odznaczyć plakietką bardzo ciekawego.
W dobie wspomnianej w poprzednim poście zajawki na odgrzewane kotlety z hiphopowych dinozaurów pojawia się album, który brzmi bardzo ciekawie, świeżo, hadcorowo i dynamicznie, który w starciu owymi kotletami prezentuje się jak apetycznie parujący pulpet z talarkami ziemniaczanymi zapiekanymi z ziołami. Ale dość tych kulinarnych dywagacji, bo zaśliniłem sobie spację.
Na Heads Will Rol" Nie ma tam miejsca na sentymentalne ballady albo bujające melancholijne smuty. Produkcją płyty zajął się duet Blue Sky Black Death współpracujący z takimi artystami jak Ras Kass, Hell Razah, ILL Bill, Crooked I czy Holocaust. Momentami odnoszę się wrażenie, jakby krążek nagrał sfrustrowany żołnierz z US Marines, który dopiero co wrócił z Iraku po nieudanej misji. Kolejny świadomy głos młodego Amerykanina, obdarzonego głosem podobnym do głosu Everlasta. Konkretna pozycja warta sprawdzenia, nie znosząca obojętności. W sieci znalazł się do pobrania pierwszy track z płyty zatytułowany Trashin.
więcej info:
www.ihiphop.com/gutta
www.babygrande.com
TRACKLIST:
01. Thrashin'
02. Beware
03. Where I'm From
04. So Much Shit
05. Walk With Me (Feat. Vinnie Paz)
06. Reality Check
07. I Know
08. It's Raining
09. Riddler
10. My Triumph
11. Missles
12. Gutzilla
13. This Is My Life
Sszczerze polecam.





