Szukaj nas na:
Nasza grupa na last.fm My na Myspace My na Naszej Klasie

10 czerwca 2008

.Cesar Comanche w Toruniu [relacja]



6 czerwca w toruńskim klubie NRD odbył się jeden z serii koncertów zapowiadających nowy album Cesara Comanche pt. Die in your lap. Co działo się na imprezie? Poniżej krótka relacja.
Cała impreza rozpoczęła się z dużym opóźnieniem czasowym. Najpierw na scenie stanęli do walki miejscowi freestylerzy, którzy niestety nie powalili poziomem nawijki ani ostrością punchy. Zgromadzona publiczność nieustannie przemieszczała się między salami, to też można było odnieść wrażenie, że w klubie są niesamowite tłumy. Po skończonej walce, rozpoczęły się długo oczekiwane koncerty, jednak nie napiszę Wam jak było, bo z powodu sennej atmosfery opuściłam na dłuższą chwilę lokal.
W okolicach północy na scenę wkroczył reprezentant Kanady, czyli Ghettosocks.
Swoim krótkim występem, wspomaganym na deckach przez DJ Chwiała, odpowiednio rozgrzał publikę i przygotował ją na gwiazdę wieczoru, czyli Cesara.
Interakcja raperów ze zgromadzonymi była niesamowita. Ludzie bawili się, śpiewali, odpowiadali chórem na zawołania wykonawców.
Panowie dali pozytywne i energiczne show wypełnione takimi utworami jak The Grind, The Life, czy Get Ready, na którym publika wręcz szalała po sali.
O samym Cesarze słyszałam różne opinie, że ma słabe kawałki, że płyty się nie sprzedają, ale dwóch rzeczy mu nie można zarzucić - tego, że jest mega pozytywnym człowiekiem (nie udawał gwiazdy, bo wie, że nią nie jest, siedział między ludźmi i popijał piwo, a nawet ucieszył się jak dzieciak, że poprosiłam go o podpisanie płyty) i tego, że potrafi zagrać dobry, bujający publiką koncert.
Warto było wydać te 18 zł i posłuchać trochę Justus League na żywo.

2 Comments:

Sibe said...

No ba :) Cesar spoko ziomek. Jak grał Ghetosocks to tańczył sobie do bujających bitów jakie zapodawał nam DJ Chwiał i popijał piwko :) Mega pozytywna postać :) Fajnie było :)

szpala said...

Dokładnie, Ghettosocks luźny gość tak jak i Cesar ;)
Ja byłem na tym supporcie przed głównym występem ale mnie nie zachwycił. Szkoda tylko że występ Cesara i Ghettosocksa trwał krótko (chyba z godzinę...)