
Filadelfijska grupa Jedi Mind Tricks ma już za sobą ponad 12 letnią karierę. Ich ostatni krążek "Servants in heaven kings in hell", podbił serca swoich fanów i tym samym grupa osiągnęła apogeum swojej kariery. Tymczasem mamy listopad, rok 2008 i przyszła też pora na nowy album JMT zatytułowany "A History Of Violence", który zostaje wydany w zaprzyjaźnionym labelu Babygrande Records.
Historia Przemocy, bo tak brzmi on w dosłownym tłumaczeniu wyrzuca nam na pierwszy plan wszelkie zło współczesnego świata, z którym każdy z nas ma styczność na co dzień. Przemoc pod każdą postacią, na jaką zwykły, szary człowiek nie ma większego wpływu. W dużym stopniu, a właściwie głównym sprawcą tego wszechogarniającego zła jest władza. Na tej tematyce głównie skupili się członkowie zespołu.
Na początek warto wspomnieć, iż na nowym albumie mamy do czynienia z powrotem Jus Allah'a który odszedł z grupy zaraz po wydaniu "Violent by Design" (moim skromnym zdaniem najlepszej płyty JMT). Sam raper chciał powrócić do starego stylu, a zarazem dorównać duetowi który podczas jego nieobecności wypracował charakterystyczny styl i zyskał wielu fanów undergroundowego brzmienia. Jednak stało się inaczej. Z wielkim żalem i zawodem stwierdzam, iż Jus Allah wypada co najmniej słabo na tle niezawodnego Vinnie Paza (doskonale słychać to w utworze "Deathbed Doctrine"). Jak powszechnie wiadomo, odgrzewane kotlety nie są dobre.
"A History of Violence" składa się z 14 tracków zachowanych w jednolitej tematyce. Bity są równe, momentami mroczne i nie odbiegają za bardzo od poprzednich produkcji JMT, co bardzo cieszy (w końcu niezawodny Stoupe). To samo można powiedzieć, o warstwie lirycznej. Vinnie Paz udowadnia, że wciąż potrafi nagrywać na wysokim poziomie, a jego flow nie potrafi zanudzić odbiorcy.
Warto szczególnie zwrócić uwagę na takie utwory jak "Monolith", "Godflesh" czy mistrzowski "Trail of Lies"- w tych nagraniach czuć mistrzowski klimat z "Violent by Design".
Ważnym aspektem płyty jest także lista zaproszonych gości. Podczas wieloletniej kariery lista ta zbytnio nie ulega zmianie i na każdym wydawnictwie JMT widujemy te same osobistości- sprawdzony patent, który wpływa pozytywnie na klimat twórczości. Na nowym albumie usłyszymy: Outerspace, Damaz, King Magnetic, Block McCloud, Doap Nixon. Troszkę brakuje tutaj Esoterica, który niesamowicie pasuje do bitów Stoupa, no ale nie można mieć wszystkiego.
Nowe wydawnictwo Jedi Mind Tricks,być może nie zasługuje na miano płyty roku, ale nadal sprawia radość swym wypracowanym, niepowtarzalnym stylem. Oceniając album w skali szkolnej zasługuje on na 4 z małym minusem. Lecz jest to tylko moje zdanie, więc łapcie się za "A History of Violence" i oceńcie sami.
Tracklista:
01. Intro
02. Deathbed Doctrine
03. Deadly Melody (feat. Block McCloud & Demoz)
04. Monolith
05. Those With No Eyes (Interlude)
06. Trail of Lies
07. Heavy Artillery
08. Seance of Shamans (feat. Outerspace & Doap Nixon)
09. Geometry in Static (Interlude)
10. Godflesh (feat. King Magnetic & Block McCloud)
11. Terror (feat. Demoz)
12. Butcher Knife Bloodbath
13. The Sixth Gate Shines No More (Interlude)
14. Death Messiah
19 listopada 2008
| [+/-] |
Jedi Mind Tricks- A History of Violence [recenzja] |
Subscribe to:
Posty (Atom)





